Pieniądze
Aplikacja pisze 13,6 %. Na tym kursie zabrała 49 %
25.08.2026 · 7 min czytania
Na kursie Wrocław – Syców (76,45 km) pasażer zapłacił 402,98 zł, a kierowcy zostało 204,72 zł — 50,8 %. Aplikacja w tym samym ekranie podaje, że jej prowizja za ostatni miesiąc wyniosła 13,6 %. Obie liczby są prawdziwe, bo liczone są od czego innego: prowizja to opłata serwisowa od stawki kierowcy, a różnica między ceną dla pasażera a stawką kierowcy to osobna pozycja, która nie nazywa się prowizją.
Ten tekst jest rozbiorem jednego kursu. Nie średniej, nie szacunku — jednego zrzutu ekranu z rozliczenia, z datą i trasą.
Wrocław, ulica Graniczna → Syców, Szosa Kępińska. 76,45 km, 45 minut, taryfa Comfort.
Cztery liczby
| Pozycja | Kwota | Udział w płatności pasażera |
|---|---|---|
| Zapłacił pasażer | 402,98 zł | 100 % |
| Opłaty osób trzecich i inne wydatki | −37,07 zł | 9,2 % |
| Kwota zatrzymana przez aplikację | −161,19 zł | 40,0 % |
| Przychód kierowcy | 204,72 zł | 50,8 % |
Na tym samym ekranie, kilka centymetrów wyżej, aplikacja informuje: „Łączna kwota pobrana przez firmę za kursy w okresie 27 lipca – 24 sierpnia wynosi 13,6 % łącznej taryfy dla klienta".
Trzynaście przecinek sześć i czterdzieści. W jednym oknie.
Skąd bierze się różnica
Obie liczby są prawdziwe. Opisują różne rzeczy.
13,6 % to opłata serwisowa — procent naliczany od stawki kierowcy, uśredniony za cały miesiąc rozliczeniowy. Jest to pozycja, którą aplikacja nazywa prowizją i którą podaje w umowie.
40 % to kwota zatrzymana na tym kursie. Bierze się stąd, że przy cenie ustalanej z góry pasażer i kierowca widzą dwie osobne liczby. Pasażerowi aplikacja podaje cenę za przejazd. Kierowcy proponuje stawkę za wykonanie tego przejazdu. Te dwie liczby nie muszą być ze sobą powiązane procentowo — i różnica między nimi nie jest formalnie prowizją, więc nie wchodzi do statystyki prowizji.
Na trasach długich i poza miastem różnica bywa największa, bo cena dla pasażera rośnie z kilometrami szybciej niż stawka proponowana kierowcy.
Na kilometr
Warto sprowadzić to do jednej liczby, która nie zależy od taryfy:
- pasażer zapłacił 5,27 zł za kilometr;
- kierowcy zostało 2,68 zł za kilometr.
Z tych 2,68 zł kierowca pokrywa paliwo, wynajem albo ratę auta, ubezpieczenie, myjnię, opony i serwis. Przy spalaniu 7 l/100 km samo paliwo to około 0,45 zł/km. Wynajem auta pod aplikacje przy 4 000 km miesięcznie to kolejne 0,15–0,20 zł/km.
Czego ten rozbiór nie dowodzi
Uczciwie: jeden kurs to jeden kurs. Trasa poza miasto z powrotem na pusto jest dla kierowcy najgorszym możliwym przypadkiem, a dla aplikacji — kursem, który trzeba było komuś sprzedać. Na krótkich kursach miejskich proporcja bywa znacznie lepsza.
Ten tekst nie twierdzi, że tak wygląda każdy kurs. Twierdzi coś węższego i sprawdzalnego: procent prowizji podawany w aplikacji nie odpowiada na pytanie, ile zostanie z kursu. To dwie różne liczby i planowanie przychodu na podstawie pierwszej kończy się rozczarowaniem.
Jak policzyć to u siebie
W szczegółach dowolnego kursu rozwiń „Rozbicie taryfy zamawiającego". Zapisz cztery pozycje przez tydzień, a potem podziel sumę swoich przychodów przez sumę tego, co zapłacili pasażerowie. Wyjdzie Twój realny udział — i to jest liczba, na której warto budować budżet.
Osobna rzecz, o której mało kto pamięta przy pierwszym rozliczeniu: podatek liczy się od kwoty zapłaconej przez pasażera, nie od tego, co wpłynęło na konto. To temat na osobny tekst i różnica potrafi zaskoczyć bardziej niż sama prowizja.
Najczęstsze pytania
Zależy od tego, co się liczy. Opłata serwisowa to zwykle 13–25 % stawki kierowcy. Ale przy cenach z góry (upfront pricing) dochodzi różnica między tym, co płaci pasażer, a tym, co zostaje zaproponowane kierowcy — i ta pozycja nie jest prowizją. Na kursie z tego artykułu razem wyszło 49,2 %.
Bo liczy opłatę serwisową od stawki kierowcy za cały okres rozliczeniowy, a nie od kwoty zapłaconej przez pasażera na pojedynczym kursie. To inna podstawa i inny okres.
Tak. Cena dla pasażera i stawka dla kierowcy to formalnie dwie różne umowy, a różnica jest marżą pośrednika. Problem jest nie w legalności, tylko w tym, że kierowca planuje przychód na podstawie liczby, która opisuje coś innego.
W szczegółach kursu rozwiń „Rozbicie taryfy zamawiającego". Widać tam cztery pozycje: płatność pasażera, opłaty osób trzecich, kwota zatrzymana przez aplikację i Twój przychód. Ostatnia podzielona przez pierwszą to Twój realny udział.